Hołownia nie gryzł się w język. "Dawno powinien być usunięty z Polski 2050"
Paulina Hennig-Kloska, która przegrała wybory na przewodniczącego Polski 2050 z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, ogłosiła powstanie nowego klubu parlamentarnego – Centrum, w skład którego ma wejść 15 posłów i trzech senatorów.
Założyciel Polski 2050, wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia nie szczędził mocnych słów pod adresem polityków, którzy zdecydowali się opuścić ugrupowanie. Liderkę ruchu rozłamowców, Paulinę Hennig-Kloskę określił mianem jego "największego rozczarowania". Podkreślił, że czuje się przez nią oszukany.
Hołownia nie ma również wątpliwości co do powodów odejścia grupy parlamentarzystów z Polski 2050. – To nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz – stwierdził. – To nienawiść do wybranej w demokratycznych wyborach przewodniczącej, u niektórych być może nosząca cechy klinicznej nienawiści, u niektórych cechy po prostu głębokiej niechęci, doprowadziła do tego podziału. A na nienawiści, na niechęci nigdy nigdzie niczego dobrego nikt jeszcze nie zbudował i niczego trwałego nikt nigdzie nie zbuduje – mówił. Jednocześnie były marszałek Sejmu przyznał, że błędem z jego strony była rezygnacja z funkcji przewodniczącego partii.
Hołownia: Petru dawno powinien być usunięty z Polski 2050
W grupie tzw. rozłamowców jest m.in. Ryszard Petru. – Znacie państwo moje stanowisko wobec obecności Ryszarda Petru w ruchu Polska 2050. Dawno powinien być usunięty z Polski 2050. Winą przewodniczącego [klubu parlamentarnego Polski 2050 – przy. red.] Śliza jest to, że to się do tej pory nie stało. Wielokrotnie robiłem mu o to pretensje – powiedział Szymon Hołownia podczas rozmowy z dziennikarzami w Sejmie.
Przypomnijmy, że Ryszard Petru wystartował w wyborach na przewodniczącego Polski 2050. W pierwszej turze głosowania zajął czwarte miejsce wśród pięciu kandydatów, uzyskując 95 głosów. W drugiej turze Petru poparł Hennig-Kloskę.